PRAWO I TWÓRCZOŚĆ
Twórcą może być każdy. Użytkownikami utworów są wszyscy. Wokół wzajemnych relacji powstają różne prawa i obowiązki. Jednocześnie jest zrozumiałe, że osoby zajmujące się różnymi formami aktywności twórczej nie zawsze znajdują czas i chęci na interesowanie się problematyką prawną z tym związaną. Żeby nie pogłębiać tego stanu, kwestie wstępne przedstawiamy na poziomie ogólności, koncentrując się na informacjach, przykładach, zagadnieniach praktycznych i spornych.

Spory dotyczące prawa autorskiego często odnoszą się do dwóch zasadniczych kwestii: czy mamy do czynienia z utworem i komu przysługują prawa?
Przykładowe wyszczególnienie rodzajów utworów zawiera art. 1 ust. 2 ustawy Prawo autorskie. Dla przypomnienia (pisaliśmy o tym wcześniej), są to m.in. utwory literackie, publicystyczne, naukowe, plastyczne, architektoniczne, fotograficzne, muzyczne, sceniczne, audiowizualne, programy komputerowe.
Prawa autorskie do utworu (w pewnym uproszczeniu, ustalonego w różnej postaci rezultatu działalności twórczej) co do zasady przysługują twórcy. Ograniczony zakres mają wyjątki, dotyczące powstania prawa bezpośrednio na rzecz innej osoby (np. w przypadku programu komputerowego przy zatrudnieniu pracowniczym) lub przejścia z mocy ustawy (utwory pracownicze).
Zasada ogólna ma kluczowe znaczenie dla systemu ochrony prawnoautorskiej. Przepisy dotyczące wyjątku należy interpretować ściśle. Przykładem ilustrującym fakt, że odstąpienie od zasady obwarowane zostało określonymi czynnikami jest art. 12 pr.aut., zgodnie z którym pracodawca nabywa majątkowe prawa autorskie do utworu stworzonego przez pracownika w wyniku wykonywania przez niego obowiązków ze stosunku pracy z chwilą przyjęcia utworu i w granicach wynikających z celu umowy oraz zgodnego zamiaru stron, o ile ustawa lub umowa o pracę nie stanowi inaczej. Zgodnie z treścią art. 13, jeżeli pracodawca nie zawiadomi twórcy w ciągu sześciu miesięcy o nieprzyjęciu utworu lub uzależni przyjęcie od dokonania zmian, uważa się, że utwór został przyjęty bez zastrzeżeń.
W ustawie Prawo autorskie zawarte są również inne wyjątki zmieniające zasadę, że podmiotem prawa autorskiego jest twórca (takim podmiotem staje się np. uczelnia).
Wymienione w ustawie sytuacje (wśród nich opisane) należy odróżnić od pochodnego nabycia praw autorskich, szczególnie w drodze umowy o przeniesienie autorskich praw majątkowych.

Daleko idąca specyfika spraw legła u podstaw utworzenia z dniem 1 lipca 2020 r. wyspecjalizowanych sądów, rozpoznających sprawy własności intelektualnej, w tym dotyczące praw autorskich (także np. wykorzystania wizerunku i prawa własności przemysłowej). Postępowania tego rodzaju przekazano sądom okręgowym w Gdańsku, Lublinie, Katowicach, Poznaniu i Warszawie oraz w II instancji sądom apelacyjnym w Poznaniu i Warszawie. Pewien zakres spraw, np. z dziedziny programów komputerowych czy topografii układów scalonych i wynalazków, rozpatrywał będzie wyłącznie Sąd Okręgowy w Warszawie. Tego typu specjalizacja stwarza szansę na przyspieszenie rozstrzygania sporów.

Występuje również szereg odrębności i ułatwień natury proceduralnej, m.in. w zakresie możliwości dotarcia do środków dowodowych. W sprawach o wartości do 20 tys. zł nie ma konieczności zastępstwa procesowego przez adwokatów, radców prawnych i rzeczników patentowych. Sąd może także, w sytuacjach objętych obowiązkowym zastępstwem, zwolnić stronę z tego obowiązku, jeżeli okoliczności nie uzasadniają zastępstwa.

TSUE odniósł się do tematu, który umiejscowić należy wśród zagadnień bardzo aktualnych i dynamicznych (wymagających bieżącego reagowania).
Zakres dozwolonego korzystania przez użytkownika z programu komputerowego bez zezwolenia twórcy jest przedmiotem wielu kontrowersji. Występuje, ograniczający prawa autora, aspekt możliwości dekompilacji programu. Należy odwołać się do wyroku Trybunału Sprawiedliwość Unii Europejskiej z 6 października 2021 r. w sprawie C-13/20. Belgijski sąd II instancji skierował dwa pytania prejudycjalne do TSUE, dotyczące warunku i możliwości dekompilacji programu bez zgody autorów. Dyrektywa unijna odrębnie mówi o prawie do naprawienia błędu i odrębnie o dekompilacji, pod warunkiem jednakże, że jest niezbędna do osiągnięcia interoperacyjności z innym oprogramowaniem.
TSUE uznał, że dekompilacja w celu naprawienia błędu jest dopuszczalna bez zgody uprawnionych twórców oprogramowania. Sąd nie zgodził się z argumentacją firmy tworzącej oprogramowanie, która twierdziła, że na gruncie dyrektywy jedyny wyjątek dotyczący dekompilacji jest ograniczony wyłącznie do sytuacji, gdy jest to niezbędne dla osiągnięcia interoperacyjności. TSUE uznał, że przepisy, a także motywy dyrektywy, nie dają podstaw do takiej wykładni. Ocenił, że chodziło raczej o wyodrębnienie w oddzielnym przepisie kwestii interoperacyjności, a nie o ograniczenie możliwości dekompilacji. Uznano w kontekście całości zagadnienia, że bez takiej możliwości, uprawnienie do naprawienia błędów, przyznane w innym przepisie dyrektywy, nie mogłoby zostać zrealizowane. Wskazane orzeczenie TSUE zakreśliło w istotnym stopniu granice ochrony programów komputerowych.

W sprawach spornych, sądy krajowe często odwołują się do uzasadnień zawartych w rozstrzygnięciach TSUE. Warto zauważyć, że zdarzały się orzeczenia budzące kontrowersje. Niezależnie od tego, aktywność orzecznicza w znacznym stopniu oddziałuje na kształt ochrony prawnoautorskiej. Przedstawione przykłady wskazują na stopień doprecyzowania poszczególnych kwestii.
W sygnalizowanym już temacie dyskusji na temat możliwości rozszerzenia zakresu ochrony, aktualna jest opinia Rzecznika generalnego z 25 lipca 2018 r. w sprawie C-310/17. Użyte argumenty wskazują na potrzebę dalszego utrzymania tradycyjnego podejścia do zakresu pojęcia utworu. Podkreślono między innymi, że w świetle obecnego stanu wiedzy, dokładne i obiektywne ustalenie smaku lub zapachu nie jest możliwe (sąd holenderski zwrócił się z pytaniem o te cechy w odniesieniu do sera). Identyfikacja byłaby czynnością o charakterze jedynie subiektywnym. Podkreślono również, że pojęcie utworu, jako pojęcie autonomiczne prawa Unii, nie pozwala państwom członkowskim na wprowadzanie w tym obszarze zróżnicowanych lub dodatkowych uregulowań (R. Markiewicz, Ilustrowane prawo autorskie, s. 88-89)
W odniesieniu do ochrony utworów piśmienniczych, TSUE niejednokrotnie akcentował potrzebę wnikliwego badania szczegółowych aspektów, między innymi sposobu przedstawienia tematu, układu, doboru wyrażeń, połączenia słów itp. Tytuł utworu może stanowić, pod pewnymi warunkami, oddzielny przedmiot ochrony, a zgodnie z wyrokiem z 30 czerwca 2009 r. (T-435/05) może być chroniony zarówno prawem autorskim jak i na gruncie przepisów odnoszących się do ochrony znaków towarowych.
Dość często problematyka sporna odnosi się do zagadnień dotyczących wykorzystania fotografii. W wyroku z 1 grudnia 2011 r. w sprawie C-145/10, rozważając kiedy fotografia ma charakter twórczy, uznano, że liczne elementy natury technicznej stwarzają możliwość dokonywania przez autora indywidualnych wyborów. Uzasadnia to przyznanie ochrony na gruncie prawa autorskiego.
W kategorii własnych dylematów, orzecznictwo TSUE może stanowić cenną wskazówkę.
23 kwietnia – Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich

Wskazałam na przykładowe (zasadnicze) regulacje o charakterze konwencyjnym. Harmonizacja prawa autorskiego ma przede wszystkim miejsce w ramach prawa Unii Europejskiej. Polska bezpośrednio związania jest regulacjami prawa unijnego. Proces wprowadzania tych rozwiązań do ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych rozpoczął się jeszcze przed przystąpieniem do UE.
Zasadniczą kwestią jest czas ochrony autorskich praw majątkowych. W następstwie przyjęcia rozwiązań dyrektywy 2006/116/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 12 grudnia 2006 r. w sprawie czasu ochrony prawa autorskiego i niektórych praw pokrewnych, obowiązująca w naszej ustawie granica czasowa ochrony wynosi 70 lat (wcześniej 50 lat).
Tytułem ciekawostki, warto zauważyć, że w USA jest to obecnie okres ponad 100 lat.
Jako przykład przedsięwzięć w wymiarze międzynarodowym można wymienić rozwiązania prowadzące do legalnego korzystania z utworów o autorstwie trudnym do ustalenia, w sytuacji gdy ich dostępność uzasadniona jest względami oświatowymi, naukowymi i kulturalnymi. W 2015 r. do ustawy Prawo autorskie wprowadzono przepisy statuujące ustawową licencję w tym zakresie w następstwie wdrożenia dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/28/UE z 25 października 2012 r. w sprawie niektórych dozwolonych sposobów korzystania z utworów osieroconych. W odniesieniu do tych regulacji wskazuje się, że ustawa o prawie autorskim realizuje wyrażoną w art. 4 dyrektywy zasadę wzajemnego uznawania statusu utworów osieroconych pomiędzy państwami członkowskimi UE. Warunkiem omawianej licencji jest negatywny wynik uprzedniego starannego poszukiwania podmiotów uprawnionych. Odnalezienie uprawnionego do dzieła uznawanego za osierocone, eliminuje taki jego charakter. Warto dodać, że dzieła jako utwory osierocone są wpisane do elektronicznej bazy danych, prowadzonej przez Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej w Alicante w Hiszpanii.
Skutkiem wpisu jest dozwolone korzystanie z dzieła (szerzej M. Poźniak-Niedzielska, J. Szczotka, Prawo autorskie).
Z uwagi na skomplikowanie problematyki, warto wskazać na dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/24/WE z 23.04.2009 r., poświęconą ochronie programów komputerowych.
Niełatwy aspekt dotyczy uwzględnienia zarówno interesów twórców jak i podmiotów korzystających z ich dorobku. Warto w tym kontekście wymienić dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2017/1564 z 13 września 2017 r. w sprawie niektórych dozwolonych sposobów korzystania z określonych utworów i innych przedmiotów chronionych prawem autorskim i prawami pokrewnymi z korzyścią dla osób niewidomych, osób słabowidzących lub osób z niepełnosprawnościami uniemożliwiającymi zapoznanie się z drukiem. Utwory stały się dostępne w wyższym stopniu dla osób niepełnosprawnych.
Podstawowe i często kontrowersyjne zagadnienie dotyczy przyznania rezultatowi pracy człowieka statusu utworu. Występują rozbieżności co do możliwości rozszerzenia zakresu ochrony. W tym i innym zakresie niejednokrotnie wypowiadał się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Niektóre tezy, mające praktyczne znaczenia, przedstawię w kolejnej części opracowania.

Dynamiczny rozwój kanałów komunikacyjnych ma wpływ na rozpowszechnianie dorobku twórczego. Nie jest to oczywiście zjawisko nowe, ale powszechność jego jest niespotykana. Problematyka ochrony praw autorskich ma wielostronny wymiar. Kluczowe znaczenie ma harmonizacja systemów ochrony.
Odnosząc się na wstępie do kwestii pojęciowych należy wskazać, że zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, za utwór należy uznać „każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia”. Wyliczenie najczęściej spotykanych rodzajów utworów zawiera art. 1 ust. 2 wymienionej ustawy. Przedmiot ochrony stanowią w szczególności następujące utwory:
- wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi, literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe;
- plastyczne;
- fotograficzne;
- lutnicze;
- wzornictwa przemysłowego;
- architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne;
- muzyczne i słowno-muzyczne;
- sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne;
- audiowizualne (w tym filmowe).

Jest to wyliczenie przykładowe. Z ochrony mogą korzystać także inne utwory spełniające przesłanki definicyjne.
Dla zobrazowania skali problemu, warto wskazać na przykład wymieniany w literaturze (R. Markiewicz, Ilustrowane prawo autorskie), pokazujący, że brak należytej ochrony powodował, iż nowo wydane książki, między innymi autorstwa M. Twaina, J. Verne’a i E. Zoli za granicą były wydawane bez wynagrodzenia, a nawet bez wskazania autorstwa.

Zacznijmy od tego, że w zakresie ochrony praw autorskich zasadniczą rolę odgrywają konwencje międzynarodowe. Wśród unormowań konwencyjnych w pierwszej kolejności wymienia się Konwencję berneńską o ochronie dzieł literackich i artystycznych z 9 września 1886 r., wielokrotnie zmienianą i uzupełnianą. Zgodnie z art. 3 ust. 1 Konwencji berneńskiej na jej podstawie chronieni są autorzy będący obywatelami państw członkowskich lub w nich zamieszkali (zarówno gdy chodzi o ich dzieła opublikowane lub nieopublikowane) oraz autorzy niepochodzący z państwa członkowskiego w przypadku utworów po raz pierwszy opublikowanych w państwie członkowskim lub równocześnie w takim państwie i państwie pozostającym poza Konwencją.
Znaczenie Konwencji berneńskiej jest szczególne przede wszystkim z tego względu, że jest pierwszą w historii umową międzynarodową w zakresie prawa autorskiego jak również dlatego, że skupia prawie wszystkie państwa (w 2019 r. obejmowała 177 państw).
Nie zagłębiając się zbyt szczegółowe w te kwestie, warto wskazać na jeszcze jeden podobny przykład. W dniu 1 stycznia 1995 r. w Genewie rozpoczęła działalność Światowa Organizacja Handlu (WTO). Szczególne znaczenie uzyskało Porozumienie w sprawie handlowych aspektów praw własności intelektualnej (określane jako TRIPS). Zasady TRIPS dotyczą przede wszystkim minimum ochrony konwencyjnej i zasady traktowania krajowego. „Zasada największego uprzywilejowania” oznaczała, że każdy przywilej i udogodnienie przyznane przez członka podmiotom innego kraju, będzie przyznane podmiotom wszystkich pozostałych krajów członkowskich.

